Polacy coraz chętniej wydają pieniądze na zdrową żywność. W ubiegłym roku wydaliśmy na nią o 100 mln zł więcej niż rok wcześniej. Zatem jak zadbać o zdrowie i rozsądnie gospodarować przy tym domowym budżetem?

Pobaw się w detektywa

Nie wszystkie produkty z napisem „zdrowe”, „niskokaloryczne”, „bez sztucznych barwników” są zdrową żywnością. Ale słono trzeba za nie zapłacić. Nawet jeżeli nie jesteś dietetykiem, możesz zweryfikować zawartość poszczególnych produktów na etykietach.

Cukier w kiełbasie

Wystarczy podstawowa wiedza np. łóżeczka cukru to ok. 5 g. Przyjrzyj się pod tym kątem np. jogurtom owocowym, serkom homogenizowanym, które uważane są za zdrowe. Może okazać się, że kubeczek zawiera nawet 5 łyżeczek cukru. Innym oczywiście tematem jest to, że cukier znajdziemy prawie wszędzie np. w niektórych kabanosach!

Bez cukru, bez tłuszczu, bez… sensu

Produkty z półek ze zdrową żywnością są droższe. Nie mówiąc już o tych ekologicznych. Tym bardziej warto przemyśleć ich zakup. Pozbawienie jakiegoś produktu np. tłuszczu oznacza, że zapewne uzupełniono go czymś innym, niekoniecznie zdrowym.

MJ i plac targowy

Nie przejmuj się, że nie bywasz w specjalistycznych sklepach ze zdrową żywnością. Jeżeli kupujesz sezonowe owoce i warzywa na placu targowym, to lepszego miejsca nie ma. Zresztą tam jest teraz najmodniej bywać. Zaopatruj się u lokalnych dostawców albo uprawiaj działkę. Pomyśl o ponadczasowej i najprostszej diecie świata MJ – mniej jem.

Przodkowie i gluten

Nasi przodkowie nie mieli sklepów ze zdrową żywnością. Jedli po prostu mniej i były to nieprzetworzone produkty. Ponadto więcej się ruszali. Nie mieli specjalnych produktów bezglutenowych i bez laktozy. Skorzystaj z ich ludowej mądrości. Oczywiście teraz prowadzisz inny tryb życia i chcesz iść z duchem czasu. Nie daj się jednak zwariować. Dbaj o zdrową dietę z głową, tak aby nie zrujnować swojego portfela.

Więcej o tym jak zadbać o swój portfel przeczytasz tutaj.