Za nami już prawie połowa roku. Zatem pora na letni przegląd finansów.

„Przyjdzie czas, będzie rada” czy „co masz zrobić jutro, zrób już dzisiaj”? Które powiedzenie jest Ci bliższe? Jeżeli pierwsze, to przeczytaj wszystko, jeżeli drugie, to przejdź od razu do punktu drugiego.

1.Poskładaj się finansowo. Na nowo.

Ponoć ponad 90 % naszych obaw nie spełnia się. Innymi słowy – w olbrzymiej większości spraw martwimy się na darmo, marnotrawiąc czas i tracąc energię. Jest nawet takie powiedzenie: „przyjdzie czas, przyjdzie rada”. Martwienie się na zapas nic nam nie pomoże. Są jednak takie sprawy, którymi martwić się powinniśmy – np. niespłacone długi, budżet domowy w rozsypce. Jednak nie o same zamartwianie nam chodzi, a o działanie i pozytywne podejście do rozwiązania wspomnianych wyzwań finansowych. Zwłaszcza, że mamy już prawie połowę roku, a zapewne w styczniu postanowiłeś, że w 2017 roku wyjdziesz na prostą. Ty jednak nadal masz wrażenie, że nie panujesz nad swoimi budżetem i jesteś w finansowej rozsypce? Potraktowanie sprawy w sposób: inni dają radę, to i jak muszę, może Ci pomóc. Nie odkładaj porządków finansowych na później, bo znowu obudzisz się w Nowym Roku z finansowym kacem…

2. Oszczędzaj i korzystaj.

Jeżeli do połowy roku udało Ci się zrealizować finansowy plan porządkowy, to gratulujemy! Teraz pora zatem na wyższy poziom zaawansowania – oszczędzanie! Na letnie wakacje może nie uda się już odłożyć. Ale kto powiedział, że jesienią nie można pojechać na urlop np. w polskie góry. Ceny poza sezonem są konkurencyjne, nie ma tłumów i całej komercyjnej otoczki, która zalewa nas w lipcu i sierpniu. Zatem niech to będzie Twój krótkoterminowy cel oszczędnościowy. Wierzymy jednak, że na tym stopniu wtajemniczenia wyznaczysz sobie także ambitniejsze i długoterminowe cele – np. uzbieranie na remont mieszkania, odłożenie na kurs języka obcego.

Powodzenia!

Więcej o zarządzaniu domowym budżetem przeczytasz tutaj.